środa, 10 października 2012

jest zimno, trochę jak w grudniowe popołudnie

Cześć : *
Postanowiłam, że moje posty będą nieco bardziej ambitne niż wcześniej. Przynajmniej będę się starała. 
Dzisiejszy post może trochę o jesieni. 
Moja jesień od zimy różni się tylko tym, że przez pewien czas nie noszę kozaków i nie widzę śniegu. A jak ten czas minie, jest już tylko coraz gorzej. Jesień w zeszłym roku była moją ulubioną porą roku.. No wiecie, kolorowe liście, czerwone słońce, wszystko takie cieplusie i milusie. Tegoroczna pora zaczęła się nieciekawie, ale mam chociaż nadzieję, że zima nie będzie ostra. Mimo, że piękna, biała i ogólnie to taki miłosny czas według mnie to zimno mnie przeraża. Jestem strasznym zmarźluchem. Na szczęście ciepłe rękawiczki, czapka i szalik oraz nawilżona twarz i idzie jakoś przeżyć drogę do szkoły i z powrotem  Szkoda tylko, że w.f.-y mamy na hali.. kolejne metry na mrozie!
Trzymajcie się ciepło :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3