niedziela, 7 października 2012

wazelina, biały jeleń i coś niecoś o ludziach

Dzisiejszy post będzie może trochę bardziej ambitny. Postaram się nawet pisać zaczynając wielką literą. Internet tak odzwyczaja..
PS Ten post będzie długi : )

Pierwsza kwestia jaką chciałam poruszyć jest mydło. Śmierdzi, bo śmierdzi i nawet nie jest różowe (ubolewam), ale po jakimś tygodniu używania zdziałało cuda! Może to tylko efekt placebo ? Naczytałam się trochę o nim jeszcze zanim kupiłam i byłam zachwycona tym, co piszą ludzie. Do tej pory moja cera nie była idealna, ale pewnie każdy powie, że i jego cera nie jest. Postanowiłam się wziąć za siebie i jakoś pod koniec podstawówki kupiłam jakiś tam żel do mycia twarzy..niby myje, niby pachnie i w ogóle super fajny, ale jednak coś było nie tak.. na drugi ognień poszedł żel z peelingiem - również nic. Potem jeszcze jeden i jeszcze jeden i dalej nie było wielkich zmian..
Na blogach czytałam o fantastycznej skuteczności mydła, wizażowe forumowiczki chwaliły i chwaliły no i postanowiłam wypróbować ten produkt. Mycie twarzy mydłem nie było łatwe do przyzwyczajenia, zważając na to, że nie pachnie ono jak każde inne, ale moja cera po tygodniu jest (przynajmniej dla mnie) nie do poznania! Zadowolona jestem bardzo i polecam każdemu, kto ma jakiekolwiek problemy. Jest hypoalergiczne no i takie tam..
W internecie znajdziecie mnóstwo informacji, a w dodatku jest tanie jak barszcz!

Kolejną rzeczą o której chciałam Wam napisać jest wazelina kosmetyczna do ust, którą dzisiaj nabyłam w Piotrze i Pawle. Co prawda malutka, ale za to poręczna! Bezbarwna, ale jak pachnie.. zakochałam się. Uwielbiam poziomki, a tak trudno gdziekolwiek je dostać. Ostatnio jadłam je może ze dwa lata temu ! :o
W każdym razie jest [wazelina] świetna. Wszystko co obiecuje producent jak najbardziej na tak!

No i ostatnią już rzeczą o jakiej chciałam napisać są ludzie. Bliżsi, bądź dalsi mojej osobie. W każdym razie z ludźmi kontakt mam codziennie, jak nie rodzina, to znajomi, przechodnie na ulicy.. ktokolwiek. 
Wiecie, coraz częściej widzę, że ludzie się zmieniają. Czy na lepsze? Nie wiem sama. 
Jest bardzo dużo osób z którymi ograniczyłam kontakty mimo tak dobrych jeszcze za czasów przedszkola czy podstawówki, albo i samego gimnazjum. Tak, wiem, mówię jakbym była niewiadomo jak stara i niewiadomo jak ważna..Ale ludzie się zmieniają. Zmieniają siebie, swój światopogląd i swoje towarzystwo. No właśnie. "Z kim przystajesz takim się stajesz" - uznaję to od pewnego czasu za mądrość życiową.
To takie smutne, że z kimś, z kim spędzałam kiedyś całe dnie, teraz jest dla mnie zupełnie kim innym. Założę się, że i wy tak macie. Więc jakby ktoś coś, to piszcie. Lubię rozmawiać z innymi : )
Do kolejnego posta. Trzymajcie się.. ciepło, a nawet gorąco. Pozdrawiam :*








1 komentarz:

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3