piątek, 21 grudnia 2012

szybko przepraszam i dodaję coś od siebie :)

jedna rzecz z mojego prezentu ze szkoły : >
Cześć, wiem że nic nie dodaję, a może ktoś rzeczywiście lubi to czytać, ale ten tydzień to był bardzo pracowity tydzień. Nie pamiętam poniedziałku, ale wtorek był zaspanym dniem i to w dodatku bez makijażu.. coraz częściej się taką lubię. Środa w Niemczech  a potem szybko na jasełka dla rodziców oraz próby mikrofonu podczas których śpiewałyśmy "to nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam drzewo" oraz "to ona to jest Aldona, jest napalona i ogolona" zupełnie bez powodu. Ale był to jeden z przyjemniejszych dni. Wczoraj wycieczka do Cottbus, ale o niej opowiem więcej jak będę miała zdjęcia od Magdy. No i oczywiście dziś pełne bolącego gardła po darciu mordek do 'miała matka syna' w autobusie i środzie z Edytką Górniak. Dziś pełne dziwnych decyzji, ustawiania stołów, śpiewania z 2a kolęd po angielsku i ogólnie wszystko z 2a, bo wigilię mieliśmy razem. Co prawda to nie to co kiedyś (nie chodzi mi o to, że dwie klasy, ale to nie była taka wigilia jak na przykład dwa lata temu), ale ogólnie jest okej. No i jeszcze dziś pełne sprzątania i układania w szafach i szafkach.. W wielkim skrócie oto cały mój tydzień, ale spoko jeszcze się odezwę. Mam tylko teraz nadzieję, że plany sylwestrowe wypalą. Wszystko zależy od tego, czy będę mogła gdziekolwiek wyjść.. Byłam grzeczna. Musi się udać ; ) Tekst piosenki dodam wieczorkiem : )
czekoladowy DYI - prezent urodzinowy dla tatyy

1 komentarz:

  1. Ale słodkie DIY. Jestem pod wrażeniem. Sama chciałabym dostać taki prezent. albo przynajmniej umieć zrobić takie cudeńko!
    (Zapraszam na http://cynia-fashion.blogspot.com/ gdzie pojawił się post "Elegancja")

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3