wtorek, 19 lutego 2013

moje małe wyrzeczenia, małe początki

Wielki Post to chyba dobry moment na odstawienie wielu rzeczy, prawda? Po pierwsze nie jem mięsa w piątki. Dla niektórych to pewnie żadna nowość, ale ja nigdy nie przywiązywałam do tego jakiejś większej uwagi. Ta "tradycja" w końcu nie panuje na całym świecie, a może i tylko w kilku państwach..

Po drugie - po raz kolejny ograniczam czekoladę. Teraz to już nawet często nie ograniczanie, bo czekolada mnie po prostu brzydzi. Wiele młodych ludzi, moich znajomych mówi, że bez tego nie przeżyje. A guzik prawda. I bez czekolady da się żyć.Ostatnio czekoladę zjadłam może miesiąc temu i to jakieś 3 kostki? Może cztery. Czasami mam nawroty na opychanie i wtedy mogę jeść wszystko po kolei, o ile oczywiście mam na to ochotę, ale na dłuższą metę nie dałabym rady. Wystarczy w ogóle, że zjem zbyt dużo słodkiego, a zaczyna mnie mdlić - nie to co kiedyś. Mogłam się opychać do woli. Teraz mi to już nawet nie potrzebne. A i nawet wymieniłam zapotrzebowanie słodyczy ze zwykłego cukru na fruktozę - ten cukier, który znajduje się w owocach. Jest o wiele lepiej, gdy wiem, że jem owoce i to one mają mi zaszkodzić, niż zjadam puste kalorie i konserwanty. A co do czekolady - wszystkim maniakom polecam gorzką. Jest milion razy lepsza!

Kolejną rzeczą jaką ograniczam to soki, napoje gazowane itd. Teraz pijam głównie wodę i herbaty.
Co do wody, kładę szczególny nacisk - mam przesuszoną skórę, muszę co chwila stosować peelingi, żele z mikroelementami itd, a i do śpiewania mi to potrzebne. Ostatnio znów zaczęłam ćwiczyć, a i kolejnym postanowieniem będzie śpiewanie regularne, co może wkrótce zaowocuje czymś fajnym : )

Postanowiłam również ćwiczyć. Wcale nie potrzeba było tak wiele, aby mój brzuch stał się twardszy, a przecież dopiero zaczynam. Ćwiczę głównie na w-f'ie. I to ćwiczę, a nie "udaję". Może się nie przyda, ale zawsze lepiej być wysportowanym i zdrowym niż dotknąwszy palcem palca umierać z bólu.

W dodatku staram się spać przy otwartym oknie, nawet przy mrozach. Organizm będzie lepiej pracował, a już na pewno wpłynie to dobrze na sen. Otwieram okno nawet, gdy myję włosy wieczorem. Tak mi się po prostu lepiej oddycha, a jako, że zamykam drzwi od pokoju, to mam dostęp do powietrza cały czas.

Nie używam telefonu. Nie tak często. Co prawda zmusiły mnie do rachunki, ale to nie zdrowo tak ciągle z telefonem, a i czasami śmiesznie wygląda, no nie ważne. To tyle z moich obecnych postanowień, choć na listę mogłabym dopisać też "ograniczam zakupy". Dziś na przykład wymieniałam buty, które zamówiłam w niedzielę, a w zeszłym tygodniu robiłam listę MUST HAVES na ten rok.
Zapowiada się ciekawie. Pozdrawiam :*





1 komentarz:

  1. Ja też ograniczyłam słodycze. I to do maximum...od 3 dni żadnego słodkiego nie zjadłam, haha sukces xD :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3