czwartek, 23 maja 2013

sitting here in a boring room..

Dawno nie było notki z czapy, a muszę przyznać, że tę piszę już po raz trzeci. Co w szkole? Ja wiem, chodzimy tam chyba tylko po to, żeby dom przewietrzyć, bo i tak się nic nie dzieje. A poza szkołą za to bardzo dobrze. Ciągle śpiewam, a ostatni występ nawet wzruszył parę osób. Tak ogromna duma mnie rozpiera, że jest to niewyobrażalne. W dodatku jedna ze śpiewanych piosenek której chyba już nigdy nie zapomnę wciąż przyprawia mnie o dreszcze. Była to chwila, ale zaśpiewałam ją tak, jak jeszcze nigdy w życiu, z resztą dalej jestem w szoku. No nie ważne.
Zajęcia z doradztwa zawodowego i podnoszenia samooceny nauczyły mnie tyle ile jeszcze nigdy nic mnie nie nauczyło w żadnym mądrym miejscu, czy książce. Przynajmniej wiem, że odpowiada mi to jak postępuję i to kim jestem.
Ostatnio też wyrzucam zawartość mojej szafy i przeważają w niej aktualnie piżamy, koszulki na "po domu i do wybrudzenia się" oraz koszulki białe, czarne i beżowe. I mnóstwo siwych swetrów. Jak już dorastać to w każdym tego słowa znaczeniu. Zauważyłam, że ubieram się ostatnio inaczej. To dobrze.
Z resztą.. tak mi się nic nie chce, że chyba się ponudzę.
Buziaki :**




PS Matko, ja ciągle mówię o tym śpiewaniu..
PS2 Stare zdjęcia, ale nie powiem wyszłam ślicznie :pp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3