czwartek, 18 lipca 2013

Co zabieram ze sobą nad morze, czyli post dla tych, którzy jak ja nigdy nie wiedzą co zabrać...

Cześć, dzisiaj trochę inny post, ale mam nadzieję przydatny. Ja co prawda nie wybieram się w tym roku nad morze (chyba, że o czymś nie wiem), ale kiedyś na pewno mi się przyda to co tu napiszę :)

No więc jadąc nad morze pierwszą rzeczą jaką mamy w planach na pewno będzie plaża, woda i opalanie, a co się z tym wiąże - duuuużo słońca! Dlatego naszym must have staje się przede wszystkim krem z filtrem! O tak, krem z filtrem to jest to. Najlepiej zabrać ze dwa, czy trzy z różnymi spf'ami (np. 30 na całe ciało, a na miejsca, które opalają się intensywniej i bardziej bolą - 50, ale to już zależy od naszego ciała).
Kolejną rzeczą będą balsamy chłodzące na po opalaniu (można zastąpić mlekiem, śmietaną lub maślanką, ale przyjemniej jest smarować się kremem :D). Jest to coś, co zdecydowanie ratuje życie po całym dniu spędzonym na plaży - uwierzcie, gdyby nie to, w zeszłym roku musiałabym latać, żeby nic mnie nie bolało od leżenia, czy siedzenia.
Wracając jeszcze do filtrów polecam pomadkę ochronną do ust. Jednym z najgorszych przeżyć jest chyba spalić sobie usta na słońcu.
A tak poza tym, to musimy pamiętać również o włosach. Polecam różnego rodzaju spray'e ochronne, a jeśli nie jesteśmy ich zwolennikami zaopatrzmy się w czapką, kapelusz, czy też chustę, którą zawiążemy na głowie.

Ogólną kwestię ubrań pomijam, bo logiczne jest raczej, że powinniśmy je zabrać. Musimy jednak pamiętać, że nad morzem pogoda zmienia się prawie tak szybko jak w górach, i że trzeba być gotowym na wszystko, dlatego radzę wziąć jakiś płaszcz przeciwdeszczowy i kalosze, a także jakieś cieplejsze ubranie, bo wieczorem temperatura spada. A wracając do kwestii zwykłego ubrania, to powiem tylko, że najlepiej zabrać te rzeczy, w których nam wygodnie i które łatwo zdjąć, szczególnie na plaży (ale to chyba jasne:)).

Hmm.. co by tu jeszcze? Wiem! Coś na komary! Z tego co wiem nie lubią one zapachu wanilii, witaminy B no i przede wszystkim jakiegokolwiek dymu, dlatego wieczory w pobliżu jakiejś wędzarni ryb to chyba dobry pomysł, o ile nie przeszkadza nam zapach, a i lubimy ryby :))

Na pewno będą nam potrzebne pieniądze, to logiczne, ale skupmy się na drobnych. Będą potrzebne na jakieś lody, czy gotowaną kukuuryyydzę haha :)) W miejscowościach turystycznych ceny skaczą niewyobrażalnie, dlatego różne kremy, parawany, parasole najlepiej zakupić w swoim mieście, lub przez internet.

Kurcze sama nie wiem, co jeszcze Wam doradzić. Na pewno duże ręczniki plażowe, jakiś koc, aparat- to podstawa! Dodatkowo jakieś lekarstwa na bóle głowy, czy brzucha i takie tam. Must have to również maszynka, bo nie chcemy straszyć :P Może się również przydać uchy szampon, żeby odświeżyć włosy. Japonki, strój kąpielowy...  Zapomniałabym! Kremik dezynfekujący! Musimy przecież umyć czymś ręce przed jedzeniem na plaży i  na pewno duuuuuużo wody. Najlepiej pić nawet wtedy, kiedy nie czujemy pragnienia. No i co by tu jeszcze.. miłej zabawy życzę wszystkim, którzy wybierają się nad morze! :*
Jak ktoś będzie miał jakieś pytania to mam aska --> *KLIK*, albo komcie, albo można pisać do mnie na maila czy coś (kiniemm@gmail.com).

Trzymajcie jeszcze filmiki związane z wyjściem na plażę :) Buziaki :**








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3