niedziela, 11 sierpnia 2013

day #1


Czasami dobrze jest wybrać się na rower, szczególnie w taki dzień jak dzisiaj. Podoba mi się to powietrze, ta niepewność co do pogody. Będzie padać, czy nie będzie? Wczoraj padało.
Dobrze jest też czasem zjeść na obiad coś innego niż inni i w dodatku być z tego zadowolonym. Zapach ryby przesiąkający kuchnię i przedpokój mnie odrzuca, ale przecież jadłam coś innego. Na szczęście. Zauważyłam, że miło mi się siedzi w dresach cały dzień, z tak zwanymi "second day hair" i jakimś tam makijażem. Mogłam się dzisiaj nie malować, ale za bardzo to lubię. Sam proces i efekt końcowy. Podnosi mi to poziom szczęścia.
Fajnie jest. Nawet paznokcie mi już podrosły. A w czwartek mamy jechać nad morze.. z jednej strony się cieszę, z drugiej myśl o dniu pracy na rano po powrocie mnie dobija. Kurde, zjadłabym coś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3