wtorek, 22 października 2013

Grzybowy koszmar, czyli co sprawia, że jesień nie jest moją ulubioną porą roku..

Zawsze wydawało mi się, że uwielbiam jesień. Lato było za gorące i pełne burz, zima za zimna, a wiosna nigdy nie miała u mnie pozytywnych cech.
Rozmyślając jednak o tym dłużej doszłam do wniosku, że i jesień nie może być moją ulubioną, a to wszystko przez deszcze, a już przede wszystkim grzyby!
I mimo, że same grzyby, jadalne oczywiście, z wyglądu nie wydają mi się zbytnio przerażające, moje wspomnienia z lasem ograniczają się do spotkania z jeleniem, długą ucieczką i mnóstwem pajęczyn.
Wracając jednak do głównej myśli tego posta, na grzyby mogę patrzeć, grzyby mogę (co najwyżej) zbierać, ale grzybów nie mogę jeść! A jak wiadomo jeść lubię. 
I to właśnie sprawia, że choćbym bardzo chciała, jesień nigdy nie będzie moją ulubioną porą roku.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3