niedziela, 24 listopada 2013

It's time..

 Moja kurtka zimowa w końcu doczekała się swoich dni. Myślałam, że wytrzymam do grudnia, ale bycie zmarzluchem ma do siebie to, że się chodzi w zimowych ubraniach dużo, dużo wcześniej i ściąga się je również dużo, dużo później. Ciężki mój los. Jeszcze tylko przyniosę ze strychu EMU i na zimę będę już w stu procentach gotowa. Znaczy się taką mam nadzieję..
A dzisiejszy dzień spędzę ucząc się bardzo potrzebnej mi w życiu mapy Azji, wygrzewając się przy tym pijąc herbatkę. Życzę Wam miłej niedzieli :*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3