środa, 30 stycznia 2013

Cześć Wam ;* Nadszedł w końcu czas na mnie. Przeziębiłam się! Czuję się strasznie, mimo wszystko staram się jakoś żyć.
Wiecie.. środy są męczące.. o tyle dobrze, że mamy mniej lekcji w te dni, ale coś czuję.. już niedługo. Zmieniają nam plan, a że nie na wszystkie zajęcia starczy miejsca, pewnie dowalą nam coś w środę. Swoją drogą z wstępnych ustaleń wiemy tyle, że będzie więcej godzin, choć miało być mniej! Co za szkoła..ehh..
A w ogóle to od wczoraj już działam na nowym komputerku - cudo! Muszę się co prawda przestawić, bo przez tyle lat miałam PC, że ciężko mi czasem pisać na lapku. Ale i tak się cieszę, że w końcu, go zmieniliśmy : )

Zdjęcia z weekendu - trzymajcie się! ;*



sobota, 26 stycznia 2013

Bążurno!

Włochy są przepięknym krajem i mimo, że nie potrafią tam porządnie ugotować makaronu, a w Wenecji nie pachnie zbyt przyjemnie - chcę tam wrócić. Chyba wszyscy chcemy. To były najlepsze ferie w życiu. Tak żałuję, że  nie zostaliśmy tam dłużej. Podczas gdy w Polsce było -12'C u nas świeciło słońce, w Rzymie temperatura przekraczała piętnaście kresek! Bywały też dni, kiedy padało, czy było chłodno, ale plus to plus, nie to co polska zima!
Mamy tyle przygód z tamtego miejsca. W samych hotelach był niezły ubaw.
Rzym. Asyż. Wenecja. Loreto. To były nasze cele wyprawy. Jechaliśmy przez Niemcy, Austrię, aż do Włoch. Widzieliśmy Alpy. Jezusie Niebieski, jakie są piękne i zarazem ogromne! Jakie przerażające.
Machaliśmy do papieża. Śpiewaliśmy papieżowi. Taki zaszczyt!


Poza tym jedliśmy we Włoskim McDonaldzie przynajmniej 3 razy, ukrywaliśmy się przed zdjęciami, dzwoniliśmy hotelowymi telefonami po pokojach, schudliśmy i wybrzydzaliśmy, doszukiwaliśmy się sensu w słowach przewodnika, śpiewaliśmy z M. Magnificat J.Rutter'a, czytaliśmy "Buszującego w zbożu", graliśmy w Pou i milionerów- najlepsza atrakcja wycieczki, byliśmy na włoskiej mszy, spaliśmy i oglądaliśmy bajki. Poznaliśmy się  i obgadaliśmy pół miasta. Było pięknie.

Nie mam zdjęć jako takich,bo nie wzięłam aparatu, ale dodam coś,jak już dostanę je od wszystkich : )


niedziela, 20 stycznia 2013

We're in Italy!

Cześć! Dzisiaj zawitamy w Wenecji! Dziś dwudziesty stycznia a to oznacza, że za dokładnie miesiąc będziemy świętować rocznicę. Tymczasem trzymajcie się tam w Polsce.
Pozdrowienia z Mostu Westchnień! :**

piątek, 18 stycznia 2013

Mini fotorelacja tygodnia i wielkie pakowanie!

O jejku jejku jejku! Już jutro ok. 21 będę we Włoszech! Spełnia się drugie z moich podróżniczych marzeń. Nie wierzę! Muszę się jeszcze spakować i takie tam, ale póki co ogarniam trochę co się dzieje w sieci, bo nie miałam komputera w  tym tygodniu (znów się zepsuł.. ale to nic, bo zamówiliśmy nowy *.* w końcu się doczekałam!). W każdym razie lecę się pakować, napiszę coś jeszcze i wstawię automatycznie, albo postaram się coś wstawić już z Włoch. Pozdrawiam ;**







niedziela, 13 stycznia 2013

Trochę mnie wzięło na wspomnienia..

Mam w końcu kilka zdjęć z wycieczki i tak pomyślałam sobie jak fajnie było.. Ehh takich wycieczek trzeba mi częściej. Poznaliśmy się z panami z kebaba, pośpiewaliśmy Queen w autobusie, poudawaliśmy top modelki, daliśmy koncert wszech czasów, najedliśmy się czekolady do końca życia i ponarzekaliśmy na tych, z którymi się nie lubimy.
Ooo tak! To była dobra wycieczka!



Pozdrawiam wszystkich już z cieplutkiego domku. Wrzućcie coś do puszek i udanego wieczoru! Ja już swoje na mrozie odstałam - wszystko dla dzieciaków! Siema ; )

poniedziałek, 7 stycznia 2013

ot, miły dzień..

Mimo poniedziałku, od rana miałam dobry humor. W między czasie nawet napisałam kartkówkę, poprawę sprawdzianu (modlę się o 5! to zależy od oceny semestralnej) i byłam u odpowiedzi, ale humor wciąż bardzo dobry. No stress day w kilku słowach : )
Swoją drogą nie mam pomysłu na posty, więc jakby ktoś coś chciał poczytać, to piszcie.
Pozdrawiam :*



niedziela, 6 stycznia 2013

nike air max, podsumowanie koncertu i duużo spania

Cześć : ) Miałam tego posta pisać wcześniej, o wiele, ale nie mam czasu teraz na nic, a jako, że jestem leniuszkiem i nie chce mi się uczyć na razie, to piszę.
Jak już część z Was wie, nabyłam niedawno nowe buty, a mianowicie, ukochane przeze mnie od jakiegoś czasu Nike Air Max. Wielbię! Rzadko kiedy podobają mi się sportowe buty. Do tych też przyzwyczajałam się jakiś czas, aż tu proszę - mam swoje własne. Teraz to dopiero jestem szczęśliwa!



Nawet młodemu się podobają haha : D


Swoją drogą wczoraj byliśmy na Koncercie Noworocznym w CP. Było to jedno z niewielu wydarzeń publicznych, na którym zdałam sobie sprawę, że nie umiem śpiewać. Mój głosik w porównaniu do sopranu, jaki prezentowała wczoraj solistka to pikuś! Ale to nic.. w tym roku biorę się za siebie i ćwiczę.
A oto jedna z piosenek, która podobała mi się najbardziej (oczywiście inne wykonanie, ale i tak jest śliczna)!


Tu jeszcze trochę wczorajszej mnie : )




No, a teraz już lecę się uczyć i mam nadzieję, że nie zasnę po raz kolejny. Pozdrawiam :**

piątek, 4 stycznia 2013

A co to w zasadzie ma być? + Ja tylko tak szybko..

Cześć ;* Dawno nie pisałam. Nie było kiedy i o czym często. Mimo, że ten tydzień miał dla mnie tylko trzy dni, w szkole były aż dwa sprawdziany, kartkówka i jedno zaliczenie. Na szczęście mamy już weekend, ale zapowiada się całkiem pracowity. W przyszłym tygodniu doliczyłam się pięciu sprawdzianów, które muszę napisać, jakichś trzech kartkówek i jeden konkurs (jedziemy z angielskim na powiat!). Ehh.. nie wiem co to jest z tą szkołą, ale nie jest dobre! Swoją drogą powoli dowiadujemy się ocen z testów i powiem szczerze, myślałam, że będzie gorzej, o wiele. Może to przez to, że nie stresowałam się pisząc je, w każdym razie baaaaardzo malutko, a to dlatego, że nie pisaliśmy na sali, a w klasach, niestety.. oficjalny będzie już na sali, która nie dosyć, że ogromna, to jeszcze zimna!
Ale nie przyszłam tu mówić o szkole!
Chciałam tylko dać znać. Jutro i pojutrze będzie coś ambitnego. Więcej czasu i chęci.. no wiecie jak to na weekend : )

PS Do Włoch jedziemy już za 15 dni! <3