niedziela, 28 lipca 2013

A day on the beach..

Cześć! :* Wczoraaaaaj byłam nad morzem! Pewnie myślicie, że jak to wczoraj byłam, dziś mnie nie ma, a wcale nie mieszkam tuż przy samej plaży. No więc tak się właśnie złożyło, że wczoraj w nocy wyruszyliśmy do Dziwnówka i byliśmy tam około ósmej rano. Praktycznie caaaaały dzień spędziłam na plaży, opalając się. A właściwie doopaliwując(? o.O). Może trochę jaśniej.. najpierw po prostu się opalałam, a potem opalałam tylko jedną nogę i pół twarzy, bo druga połowa była już mega opalona haha :))) Tak to jest jak się leży cały czas tak samo :))) A dzisiaj umieramy z gorąca już w domu, ale na szczęście mamy basen dla dzieci na balkonie, więc dzień jeszcze nie jest stracony.
Buźka :*


 Tak tak, jestem bez makijażu :pp

piątek, 26 lipca 2013

Moje Paznokcie (26.07)

Tak jak obiecałam dodaję zdjęcia moich paznokci. Ich stan na dzień dzisiejszy prezentuje się tak :


Za miesiąc dodam aktualizację... ciekawe jak mi pójdzie ponowne zapuszczanie :))

Cześć!

Witajcie :) Mam nadzieję, że pisząc ten post uda mi się przeżyć, bo jest mi tak niemiłosiernie gorąco, że zaraz nie wytrzymam.. Wysprzątałam  pokój z zamiarem zrobienia room tour i co? I nic jak zwykle nie wyszło. Próbowałam i robić zdjęcia i nawet nagrać coś telefonem, ale to chyba nie dla mnie. Zdecydowanie wolę fotografować małe rzeczy. Ale może jeszcze popróbuję..
Mniejsza! Chciałam się pochwalić, że od kilku dni zbieram pieniądze. Na co? Na własny aparat, a że zazwyczaj wychodzi mi to jak wychodzi, postanowiłam kupić skarbonkę z.... Hello Kitty! Można ją otworzyć tylko za pomocą otwieracza do puszek - a o takie coś mi właśnie chodziło. Trzymam za siebie kciuki :)) 
A w ogóle to miałam wczoraj imieniny i dostałam prześliczny bukiet i kartkę, sami spójrzcie :)))
Teraz lecę, ale jeszcze dzisiaj się odezwę : *


czwartek, 25 lipca 2013

Zapuszczanie paznokci.

Cześć :) Dzisiaj notka typowo kosmetyczna o tym, co ostatnimi czasy jest moją obsesją, czyli o paznokciach. O swoje zaczęłam dbać podczas wakacji w zeszłym roku, czy dwa lata temu, chyba dwa lata temu, sama już nie pamiętam. W każdym razie zmotywowało mnie nie co innego jak właśnie blogi! Siedziałam i oglądałam zdjęcia pięknie pomalowanych paznokci i pomyślałam sobie: O nie! Dosyć tego dobrego! Muszę coś z tym zrobić! I zrobiłam.


Najpierw przestałam obgryzać skórki, a potem zaczęłam je malować - wiadomo, jak paznokcie są ładnie pomalowane, to żal je niszczyć. Moje co prawda ładnie pomalowane nie były, ale jak na mój ówczesny wiek, chęci i zdolności plastyczne było całkiem nieźle. Używałam odżywek z Eveline, o których ciągle głośno, w między czasie brałam witaminę B i tabletki Bratek Plus, odstawiałam i wracałam, miałam momenty, kiedy moje pazurki były na prawdę długie, potem ścinałam, żeby móc grać na gitarze i tak w kółko i w kółko, a teraz? Teraz znów staram się zapuścić.


Mnie najlepiej wychodzi, gdy zaczynam od zera dlatego zawsze ścinam na bardzo króciutko, piłuję, poleruję, maluję odżywką, lakierem i czekam, co jakiś czas zmywam i maluję na nowo.
Co pomaga najbardziej? Sama nie wiem, trzeba mieć wewnętrzne samozaparcie, bądź określony cel. Zbliża się szkoła, przed chwilą znalazłam świetnego motywatora - czas zapuścić pazurki na początek roku, tak, by inni nam zazdrościli! :))


I cóż ja mogę jeszcze powiedzieć, trzeba pić dużo wody, jeść owoce i warzywa i najlepiej zająć się czymś, żeby odwlec uwagę od paznokci, uwierzcie, to dużo daje! Jeśli tylko nie patrzymy na nie ciągle i nie modlimy się nad nimi, mamy duże szanse na sukces :)


Aby dodatkowo zadbać o nasze skórki i paznokcie można zacząć je olejować! Jeśli nie mamy w domu żadnego olejku, bardzo dobrze sprawdzi się oliwa z oliwek, która ma świetne właściwości nawilżające, czy nawet normalny olej, w którym moczymy końce palców, lub całe dłonie przez kilka minut :)) 
Bardzo dobry dla paznokci jest olejek rycynowy dostępny w aptece za ok. 5 zł :)))


Wszystkich borykających się z problemem dotyczącym zapuszczania paznokci odsyłam do wątku na Wizażu *KLIK*
Wszystko to, od czego ja zaczęłam nauczyłam się właśnie od dziewczyn na YT, dlatego w notce dodałam kilka filmików, które moim zdaniem bardzo pomagają. A zdjęcia moich paznokci dodam jutro, a dokładnie miesiąc potem dodam aktualizację :) Jeśli ktoś chce się przyłączyć do zapuszczania to zapraszam :3 Chętnie zobaczę zdjęcia : )

środa, 24 lipca 2013

Prezent z rana jak śmietana!

Mam dla Was zdjęcia tego, co dziś dostałam, czyli cieni Manhattan, które zawitały u mnie z okazji imienin :)) Takie prezenty są zdecydowanie dla mnie! Swoją drogą już zdążyłam wypróbować dwa kolorki - spójrzcie niżej (mam nadzieję, że coś widać) :)))










 ***






wtorek, 23 lipca 2013

Cześć :* Korzystając z tego, ze byłam wczoraj w mieście, postanowiłam w końcu zajść do chińczyka, do którego wybieram się już od długiego czasu. I co ? I kupiłam sztuczne rzęsy! Planowałam ten zakup już jakiś czas, ale ciągle się wahałam, że może będzie mi źle itd., że niepotrzebnie wydam pieniądze i takie tam, ale ku mojemu zaskoczeniu, chiński MAC kosztował mnie 3zł za pudełko, dlatego YOLO i czemu nie : )))
 Wzięłam również zmywacz do paznokci we flamastrze z wymiennymi wkładami, a świeczkę kupiłam w Rossmannie na promocji. 
To już chyba jest zakupoholizm...




poniedziałek, 22 lipca 2013

My Everyday Makeup Routine



Cześć! :* Dziś mam dla Was mój codzienny makijaż. Oczywiście nie jest on dzień w dzień taki sam, kreskę mam baaaardzo rzadko, ale jako, że chcę się w końcu nauczyć robić ją szybko, przez wakacje będę trenować :)) Czasami zamiast kremu BB używam podkładu, czasami używam tylko krem nawilżający,  czasami zmieniam cienie, lub kolor kredki, ale zazwyczaj nie chce mi się używać mnóstwa kolorów, szczególnie, jeśli jest meeega gorąco. Ale generalnie wygląda to właśnie tak, jak na zdjęciach :))))


niedziela, 21 lipca 2013

Rimmel, Match Perfection Foundation (Podkład dopasowujący się do cery) (swatches)

Za podkładem chodzę już jakiś czas, bo mój z Vichy już się kończy, a że nie przepadam za rozświetlającą Sorayą, pora było się zaopatrzyć w coś nowego. Z początku myślałam o tym, który jest moim must have od jakiegoś czasu, czyli Rimmel Wake Me Up, ale padło na ten, sama nie wiem czemu. (Tamten pewnie kupię następnym razem, ale zanim to, to jeszcze trochę, bo nie zawsze używam podkładu :))
Czy już go wypróbowałam? No pewnie! : )) Użyłam go przy okazji wczorajszej sesji, ale o tym nie dziś ; )) Zostawiam sobie trochę energii na porządkowanie pokoju w związku z kolejnym postem i cóż mogę jeszcze powiedzieć, dobrej nocy :*
Buziaki :*