piątek, 17 stycznia 2014


Wiem, że już dawno nic nie pisałam o kosmetykach, ale nigdy nie było czasu. Za to dzisiaj trochę go znalazłam i oto jest. Nowy post. Pisałam już na asku, że myślę o powrocie do szamponu Garnier Ultra Doux z cytryną i białą glinką i jak mówiłam, tak zrobiłam. Używam go w dalszym ciągu na zmianę z innymi, ale generalnie to on jest najczęściej wybierany. Będąc już przy szamponach, nabyłam jeszcze jeden, tyle, że suchy. Może w końcu nauczę się myć włosy co dwa dni, w co szczerze wątpię, ale może chociaż przyda się na "po wf'ie". Do koszyka wpadł też antyperspirant Lady Speed Stick w sztyfcie. Ta forma kosmetyku jest zdecydowanie najfajniesza moim zdaniem. Krem do rąk to wybór mamy, ale ja też go używam, więc stwierdziłam, że go pokarzę (jak ktoś lubi rumianek, to niech leci wypróbować, bo zapach jest bardzo intensywny :))). Baby Lips to moja słabość, ale jak to ze mną bywa, często coś gubię i wersję żółtą zgubiłam, więc zamiennik zdecydowanie musiał być z tej samej firmy :) I najnowszy zakup - dwie maskary z Essence (na promocji w Naturze dałam dyszkę za dwie! :D). Obie z grubymi szczoteczkami, ale nie zniechęca mnie to, zobaczymy jak się będą sprawować :)



1 komentarz:

  1. Super post i ogólnie blog ;*
    Też używam tego szamponu :)
    Obserwuję ;)
    Zaobserwujesz?
    Pozdrawiam ;*
    _____________________
    www.omgpotterhead.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3