środa, 23 kwietnia 2014

O Rossmannowej gorączce wyprzedaży.


Cześć! Dzisiejszy dzień miałam poświęcić na naukę historii, ale lekcje nie zając, nie pokickają :)) A, że zbiegło się to w czasie z promocjami, no to zgadujcie jak go wykorzystałam. Szału nie było. Dacie wiarę, że w naszym Rossie nie ma już stoiska Bourjois? Manhattanu też nie widziałam, a to z nimi wiązałam największe nadzieje.. Ale nie obyło się bez kupienia czegokolwiek. Wybrałam L'Oreal Paris Le Blush w kolorze 115 i standardowo puder Rimmel Stay Matte w kolorze 001. Polowałam też na korektor Wake Me Up, ale i jego w sklepie nie znalazłam. Postaram się niedługo napisać coś jeszcze, tymczasem żegnam. Trzymajcie się ciepło :*






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3