poniedziałek, 9 czerwca 2014

Helenesee, czyli najfajniejsze miejsce w tej okolicy.



Skoro tureckie plaże muszą jeszcze na mnie zaczekać korzystam z okazji i opalam się tam, gdzie się da. Helenesee to chyba jedno z fajniejszych miejsc, jakie kiedykolwiek odwiedziłam. Co prawda jest tam niemiłosiernie gorąco, slushe, które swoją drogą są przepyszne, rozpuszczają się jeszcze przed podaniem, ale to nie zmienia faktu, że jest super.
***
Nie ogarniam mojej szkoły. Kazała mi cały rok czekać na najpiękniejszy dzień w moim życiu. Pozdrawiam.
Jest za gorąco, żeby pisać, ale jestem na asku. Buźka :*










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3