środa, 4 czerwca 2014

I :heart: essence!


Cały ten szał przedwyjazdowy ma swoje plusy. Takim plusem jest zakup kończących się kosmetyków, które na pewno przydadzą się w podróży. Moim niezbędnym produktem był tusz do rzęs, z resztą mam na ich punkcie obsesję. Róż to tylko dodatek, ale również miło widziany. Już zdążyłam je przetestować - są okej. Zważając na cenę, mogłabym powiedzieć, że są nawet bardzo okej. I właśnie dlatego Essence jest moją ulubioną meeega tanią firmą kosmetyczną. 

***
Zaliczyłam już matmę i geografię - już prawie koniec < 3




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3