czwartek, 3 lipca 2014

BATISTE Dry Shampoo!


Jeżeli chodzi o kosmetyki, to albo coś kocham, albo tego nienawidzę, a szampony w spray'u od jakiegoś czasu stały się moją miłością. Dawniej nie wyobrażałam sobie chociażby dnia bez mycia włosów, a jeśli już zdarzał się taki, zapewne spędzałam go w łóżku i to na dodatek chora. Próbowałam różnych rozwiązań w związku z tym, by ograniczyć nieco mycie głowy i sięgałam też po suche szampony, lecz póki nie wpadł mi w ręce ten z firmy Schwarzkopf, nie byłam ich fanką w żadnym stopniu. Tymczasem mamy czwartek wieczór. Włosy myłam w poniedziałek w nocy i dopiero dziś rano użyłam suchego szamponu - wyglądają jak na drugi dzień!
Wczoraj firma Batiste wpuściła okazyjnie swoje produkty do Biedronek. Dobrą chwilę przypatrywałam się temu ze zdziwieniem, bo w sklepie tym jestem od wielkiego święta i zawsze wtedy znajduję coś co diametralnie zmienia moje życie. Tak było na przykład z odżywkami Eveline. Wzięłam, a pewnie. Tak kultowy produkt za taką cenę?! Nic tylko brać, póki jeszcze są. 
Dzisiaj wysłałam Matta po drugie opakowanie o innym zapachu i wiecie co? Chyba się zakochałam. 
Samo to, co czuje mój nos jest już genialne, a o działaniu nie wspomnę!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3