wtorek, 15 lipca 2014

CALZEDONIA: GOLDEN SUNSET


Wyprawa po strój kąpielowy zakończyła się sukcesem. Swój ideał znalazłam w pierwszym odwiedzonym sklepie, ale zaraz po tym odwiedziłam kolejnych dwadzieścia i padam z nóg. Muszę jednak powiedzieć, że było warto. Ktoś by pomyślał, po co mi kolejny strój? Bo chyba nie po to by założyć go dwa razy nad polskim morzem.. A no nie po to! Ale o tym kiedy indziej : )))


1 komentarz:

  1. Świetny strój. Ja rok temu znalazłam ideał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3