piątek, 11 lipca 2014

Czy one kiedykolwiek się męczą?


Muszę przyznać, że spacery z dziećmi to nie lada wyczyn, szczególnie, kiedy główną atrakcją takiego spaceru jest plac zabaw, a nawet lepiej - dwa place. Ja po pierwszych trzydziestu minutach miałam dosyć. Mikołaj zapragnął wrócić do domu dopiero gdy drzazga utknęła mu w paluszku, czyli jakieś półtorej godziny później, chociaż podejrzewam, że gdyby nie to, mógłby tam spędzić jeszcze kilka dobrych godzin. Zastanawia mnie tylko skąd on bierze tyle energii? Bo chyba nie z tego pączka, którego zjedliśmy na drugie śniadanie. A jeśli tak, to dlaczego na mnie on nie podziałał? Starzeję się - to na bank!



2 komentarze:

  1. Mój brat także ma tyle energii! Ja nie mam pojęcia skąd takie małe dzieciątka mają energie za trzech dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda że małe dzieci mają o wiele więcej energii i wszędzie ich pełno. :) Urocze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3