poniedziałek, 28 lipca 2014

Trust in God, but tie up your camel.


Wyprawa do tak gorącego kraju, jakim jest Turcja, chyba nie mogłaby się udać bez porządnej przejażdżki wielbłądem, szczególnie kiedy w okolicy panuje akurat turecki wieczór. I mimo, że nie wyobrażam sobie przebywać pustyni takim zwierzęciem, muszę przyznać, że jest całkiem przyjazne. Flagi państwa, czerwone kubraczki kelnerów i drinki z palemkami... Atrakcje tematyczne to chyba te najfajniejsze, zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzą różnego rodzaju pokazy, muzyka, czy jedzenie.. o jedzeniu opowiem jednak innym razem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3