poniedziałek, 25 sierpnia 2014

PARTY GIRLS DON'T GET HURT!


Z wczorajszego posta musiałam stety, czy niestety zrezygnować. Byłam tak padnięta po imprezie, że odpuszczenie sobie było jedynym rozsądnym wyjściem. Dzisiaj przygotuję kilka postów na przyszłość, żeby w razie czego móc jednak tu coś dodać, bo przez ostatnie tygodnie spowrotem pokochałam pisanie.
Dzisiaj swoją drogą znów nie czuję się najlepiej - pierwszy dzień w pracy zmusza jednak do wczesnego wstawania, ale może przyzwyczai mnie to na kolejny tydzień, w którym, o zgrozo (!), rozpoczyna się rok szkolny...Miejmy nadzieję!

1 komentarz:

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3