środa, 10 września 2014

HOPE?


Co daje mi nadzieję?
Nauczenie przedszkolaka nowego słowa. Młodzi ludzie modlący się w kościele, nie tylko podczas przygotowań do bierzmowania. Kasjerki uśmiechające się w sklepach. Chłopcy otwierający przede mną drzwi. "Siódmy anioł" Herberta.
Przebiśniegi. Nieznajomy mężczyzna chwalący moje włosy. Czterolatek opowiadający małemu dziecku o zsyłce na Sybir. Widok śpiącego chłopaka. Kobiety w szpilkach. Masaże pleców.
Herbata z rana.  Psalm 25. Zapach letniego deszczu. Gorący chleb z masłem. Kartki świąteczne. Siostrzeniec pytający po raz setny: "Mamo, a dlaczego...?". Kobiety w ciąży. Ludzie, którzy wygrali z rakiem. Jury festiwalu pytające, czy nie wybieram się do szkoły aktorskiej. Obiady mojej mamy. Katarzyna Miller mówiąca o odwadze. Uśmiech mojego faceta. Pierwszy śnieg.
To, że budzę się codziennie rano w wolnym kraju. Nauczyciele historii. Nastolatki, które nie palą papierosów. Pierwsza w tym roku herbata z miodem...


1 komentarz:

  1. Nienawidzę nadziei. Dostaję ją, a potem jest źle.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3