wtorek, 30 grudnia 2014

DECEMBER - THE MONTH OF SUCCESS


"To będzie miesiąc sukcesu." - Tak mówiłam na początku, kiedy poznałam oceny z randomowego testu. Wiedziałam, że grudzień będzie inny niż zwykle, tylko nie za bardzo wiedziałam dlaczego. Nie mówię, że nie był to pracowity czas, bo był. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek tak mało spała jak właśnie w tym okresie. Mam wrażenie, że nastawienie bardzo dużo mi dało. Ta swego rodzaju automotywacja, jeśli można tak powiedzieć, to coś co w jakiś sposób pozwoliło mi tyle osiągnąć. Na pierwszy ogień - święta. Wspominałam o tym nie raz i wspomnę pewnie jeszcze nie jeden. Te święta, jak nigdy były przeze mnie bardzo oczekiwane i udane w nie mniejszym stopniu. Druga sprawa to zdecydowanie oceny, z których jestem bardzo zadowolona. Kupiłam też w końcu wymarzony aparat. Dwie wygrane na Festiwalu Aniołów, z którego mini-relację można zobaczyć TUTAJ i Preludium Bożonarodzeniowe, w którym brałam udział już drugi rok z rzędu. Do tego dochodzą eliminacje finałowe konkursu języka angielskiego i zajęcie w nim drugiego miejsca, a żeby tego było mało polubiłam żółty ser.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3