sobota, 25 stycznia 2014


Tak bardzo kocham soboty, że nie zdąrzam się nimi nacieszyć, bo już ich nie ma. Z tą pewnie będzie to samo. Kurde, za krótki ten weekend. Bardzo, bardzo za krótki! Jestem głodna i niepomalowana, i siedzę w różowym dresie. Każdy dzień powinien tak wyglądać. Jak już będę zarabiać miliony w tym pięknym kraju, to pierwszą rzeczą jaką się zajmę, będzie nicnierobienie. Idę wpisać to na listę rzeczy do zrobienia!

piątek, 24 stycznia 2014

Baby, it's cold outside!

   
Zaczynam wierzyć w to, że życie człowieka to pasmo smutku i cierpienia. Tyle rzeczy do nauczenia na jeden dzień?! Dobry żart. Tak czy siak, jeszcze tydzień i będą ferie ( i znów nauka, żeby ponadrabiać wszystko :P tak, taaaaak - kocham liceum! <3 p="">
No, a w ogóle... widział ktoś pogodę na najbliższe dni? Zapowiada się niezły mróz. Nie wiem jak to przeżyję, ale mam nadzieję, że się uda. Dobrze, że do szkoły mam blisko, to przynajmniej na dwór nie będzie trzeba wychodzić zbyt często. 
Mam ochotę dodać jakiś OOTD, czy chociażby zdjęcia z dworu, ale boję się nawet palec za okno wystawić, żeby nie zmarznąć. Jestem ciepłolubem, zdecydowanie. A niech no mi się przypomni latem, to co mówiłam o zimie, kiedy będę topić się i niemalże umierać z przegrzania :PP
Zapowiada się dziś dłuuuga noc. Zapraszam na ASK'a. Do następnego :*

środa, 22 stycznia 2014

I'll always love you.


Zobaczyć róże w tym kolorze w samym środku zimy to piękny widok. Szczególnie, jeżeli okazja z jakiej się je widzi, jest całkiem nietypowa. Ba! Szczególnie, jeżeli człowiek sobie nie zdaje sprawy z powagi sytuacji i zastaje je w domu tuż obok iście romantycznego obiadu, składającego się z frytek i kebsa. To jest dopiero piękne. Pozdrawiam wszystkich zakochanych.
Idę pisać rozprawkę, bo jak zwykle zapomniałam...

wtorek, 21 stycznia 2014

Późna zima długo trzyma...


Jeszcze kilka dni temu oglądałam stroje kąpielowe, a tu prosze! Spadł śnieg! I jakby tego było mało, wcale nie wygląda, jakby się gdzieś wybierał. Moje marzenia o przetrwaniu zimy, tak na prawdę bez zimy, legły w gruzach. Nawet człowiek nic nie może zaplanować, bo co rusz pogoda się zmienia.. Do bani! 
Idę szybko pomalować paznokcie, bo niedługo jedziemy odwiedzić babcię.
Trzymajcie się ciepło i oby śnieg już sobie poszedł! ;*



sobota, 18 stycznia 2014

Hello Weekend!

Jeszcze tylko dwa tygodnie do ferii i znów wolne! Jestem prze-mega-szczęśliwa! Z resztą każdy jeden wolny dzień wywołuje u mnie radość, nawet jeżeli tak jak dziś budzę się przed 9. 
Pogoda za oknem jest świetna i mimo porannego mrozu zacznę wyczekiwać wiosny, do której niestety jeszcze tak daleko. Zima to chyba najdłuższa pora roku ever! Bo o ile lato to z pewnością czerwiec, lipiec i sierpień, oraz jakieś tam pojedyńcze dni w ciągu roku, to zima potrafi zacząć się już w październiku i trwać  z przerwami do maja! Brr! Aż mi się zimno zrobiło na samą myśl. Miejmy nadzieję, że w tym roku szybko sobie pójdzie. Ja już mam ochotę na okulary słoneczne, lody na patyku i sukienki! Lecę zająć się jakimiś lekcjami, ale jakby co, to jestem na ASK'u :))).

piątek, 17 stycznia 2014


Wiem, że już dawno nic nie pisałam o kosmetykach, ale nigdy nie było czasu. Za to dzisiaj trochę go znalazłam i oto jest. Nowy post. Pisałam już na asku, że myślę o powrocie do szamponu Garnier Ultra Doux z cytryną i białą glinką i jak mówiłam, tak zrobiłam. Używam go w dalszym ciągu na zmianę z innymi, ale generalnie to on jest najczęściej wybierany. Będąc już przy szamponach, nabyłam jeszcze jeden, tyle, że suchy. Może w końcu nauczę się myć włosy co dwa dni, w co szczerze wątpię, ale może chociaż przyda się na "po wf'ie". Do koszyka wpadł też antyperspirant Lady Speed Stick w sztyfcie. Ta forma kosmetyku jest zdecydowanie najfajniesza moim zdaniem. Krem do rąk to wybór mamy, ale ja też go używam, więc stwierdziłam, że go pokarzę (jak ktoś lubi rumianek, to niech leci wypróbować, bo zapach jest bardzo intensywny :))). Baby Lips to moja słabość, ale jak to ze mną bywa, często coś gubię i wersję żółtą zgubiłam, więc zamiennik zdecydowanie musiał być z tej samej firmy :) I najnowszy zakup - dwie maskary z Essence (na promocji w Naturze dałam dyszkę za dwie! :D). Obie z grubymi szczoteczkami, ale nie zniechęca mnie to, zobaczymy jak się będą sprawować :)



środa, 15 stycznia 2014

There's only a half..


Oceny na pierwszy semestr zdecydowanie przewyższyły moje oczekiwania. Teraz tylko trzeba je utrzymać. Ostatnio jestem jakaś zakręcona. Ciągle się spieszę, coś muszę załatwiać. Mam nadzieję, że to w końcu minie. Ten tydzień muszę odespać. Za dużo niespania, za mało wysypiania. 
Serio, marzę, by ten czas już minął.

sobota, 11 stycznia 2014

I heart WEEKEND!


Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. Rano zakupy, potem obiad, spacer z Młodym i granie w Subway Surfers, to coś, co tygryski lubią najbardziej. Szkoda, że ten dzień już prawie dobiegł końca, bo to oznacza, że pora wziąć się za lekcje, żeby niedziela była wolna. Na szczęście nie ma tego zbyt wiele, ale lekcje to zawsze lekcje i choćbym nie wiem jak lubiła dany przedmiot, to i tak chyba nigdy nie będę szczęśliwa robiąc je. No ale koniec tego ciągłego gadania o szkole. Szkoła jest do bani i tyle! :P 
Zapomniałam już jak lubię spacery, mimo mrozu i zakupy w sklepach stacjonarnych. Brakowało mi tego. No i w dodatku to słońce! Ach, piękną mamy pogodę ostatnio!







czwartek, 9 stycznia 2014

9/01/14




Tydzień już się na szczęście kończy. Nie mogę doczekać się weekendu, a już tym bardziej ferii zimowych, czy może raczej... wiosennych. Uwielbiam tegoroczną pogodę. Od paru lat marzyło mi się przeżyć zimę na wyspach i oto proszę! Anglia to może nie jest, ale pogoda iście wspaniała! Jedynym minusem, jak sądzę, są choroby, które na całe szczęście omijają mnie szerokim łukiem, mimo, że wszyscy wokół jeszcze kilka dni temu przeżywali chorobowy koszmar.

Zdjęcia z dzisiejszego posta nijak mają się do tego, co napisałam przed chwilą, ale nie jestem na tyle kreatywna, żeby pisać całego długiego posta na jeden jedyny temat, dlatego, teraz zajmę się zdjęciami.
Poznajcie Felę - misię mojego Mikołaja. Czyż nie jest cudowna? Jeden z tegorocznej kolekcji będzie należał do mnie i wpisuję to na moją listę MUST HAVES na rok 2014!
Trzymajcie się ciepło i do następnego! :))


poniedziałek, 6 stycznia 2014

6/01/14


Jak Wam mijają ostatnie dni wolności? My wypoczywamy pełną parą, mimo, że świadomość, iż jutro nastatnie ten okropny dzień, który wcale nie będzie poniedziałkiem! Plan lekcji na nowy semestr to jakaś totalna porażka! Chyba zaczynam rozumieć, dlaczego ludzie mówią, by nie narzekać, bo może być gorzej - zdecydowanie się zgadzam. Co więcej.. mam zamiar zacząć nie narzekać. 
To mi się pewnie nei uda, ale przecież jakieś postanowienia na ten rok mieć muszę, prawda :))?

piątek, 3 stycznia 2014

I'm already not a child.


Z każdym kolejnym dniem spędzonym z Mikołajem, coraz bardziej dociera do mnie fakt, że nie jestem już dzieckiem.
 I póki nie próbowałam bawić się misiem czy lalką, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy.
 Po prostu nie umiem się już bawić, jak kiedyś.
 Najgorsze jest jednak to, że za parę lat jego beztroskość i niewinna twarz również odejdą w zapomnienie i zacznie się szara rzeczywistość.
Zaczyna mi tego brakować.