sobota, 29 listopada 2014

Gingerbreads!


Tradycji stało się zadość i pierniki zdecydowanie możemy już skreślić z listy przygotowań świątecznych. Powoli kompletujemy też prezenty i już niedługo, a będziemy je owijać kolorowym papierem. Czekam już z niecierpliwością, mimo, że na dworze jest taki mróz, że już nawet okna w pokoju nie otwieram. Muszę przyznać, że ten rok minął naprawdę szybko i baaardzo szybko zrobiło się też zimno. Żeby przynajmniej spadł śnieg... Nie żebym była jego wielką fanką, ale zrobiłoby to swego rodzaju atmosferę. A tak, nie dość, że szaro, to jeszcze zimno! Wracam pod kocyk, a Wam życzę ciepłego wieczoru! :*

sobota, 22 listopada 2014

#tired


W końcu, po przerwie, jestem. Nie obiecuję, że na zawsze, bo mam coraz więcej rzeczy do zrobienia i coraz mniej czasu. Jestem meeeega niewyspana i wciąż nie mogę się skupić, przez co nawet na weekend ciężko mi cokolwiek tu napisać, ale dosyć już narzekania! W tym roku wyjątkowo nie mogę doczekać się świąt i cieszę się już od miesiąca widząc bombki i inne ozdoby choinkowe w sklepach. Kupiłyśmy już nawet z mamą papier ozdobny i wstążki. Sami więc widzicie, że coś ma się na rzeczy. Lecę trochę pośpiewać przed pójściem do kościoła, tymczasem trzymajcie się ciepło i mam nadzieję, do szybkiego zobaczenia! Buziaki :*

niedziela, 16 listopada 2014

perfect!


Czeeeść :* W końcu znalazłam trochę siły, żeby coś tu napisać. Ten tydzień był naprawdę ciężki, mimo, że szkoła trwała tylko trzy dni. Musiałam napisać trzy sprawdziany, kartkówkę, list do oceny, odebrałam stypendium, na które tak długo czekałam. Byłam u fryzjera. Zaczęliśmy ćwiczyć nowe role na festiwal, zaliczyłyśmy z dziewczynami lodowisko i mistrzowski koncert Abla. Pobawiłyśmy się później trochę w domu i przespałyśmy pół niedzieli, ale weekend był przedni. W dodatku już żyję kolejnym tygodniem, sprawdzianem z religii i konkursami z angielskiego, ale generalnie nie mogę się już doczekać jutra, mimo, że jak wszyscy wiemy, będzie poniedziałek. Ostatnio nie mam czasu na chwilę wolnego, a gdy już jakaś się znajdzie, staram się odpoczywać, więc wybaczcie te ostatnie nieobecności. Zapraszam na instagrama i snapa, bo tam jest mnie dużo. Trzymajcie się kochani, buziaki!:*

środa, 5 listopada 2014

hello!


Jak ten czas szybko leci! Już mamy listopad, a jakby kilka dni temu opalałam się nad Morzem Śródziemnym. Ani się obejrzę, a będziemy mieli święta, których swoją drogą nie mogę się już doczekać. Skończyłam jeszcze  przed chwilą słuchać "Pana Tadeusza" i korzystając z wolnej chwili, postanowiłam coś tu napisać. Bardzo brakuje mi już lata, mimo, że ten tydzień był i jeszcze nadal jest wyjątkowo ciepły, ale wiem, że niedługo się to skończy. I wiem też doskonale, że narzekanie na pogodę to coś, o co u mnie nie trzeba prosić, ale muszę się o tym czasem wygadać, taka kolej rzeczy. Pozostawiam Was z uśmiechniętymi zdjęciami, zrobionymi jakiś czas temu, a sama uciekam - to jeszcze nie koniec zajęć na dziś! 

niedziela, 2 listopada 2014

P-O-Z-N-A-N z kreska!



Momenty, w których moja klasa zasługuje na miano najlepszej to zdecydowanie wycieczki, a już zwłaszcza te, na których najfajniejsza zabawa jest w autobusie. I do takich właśnie wycieczek zaliczam tę piątkową, do Poznania - miasta raperów i Rogali Świętomarcińskich. Jeśli już przy rogalach jestem, to serdecznie polecam zajrzeć do muzeum. Atmosfera jest genialna, a wypieki, no cóż, niebo, inaczej nie jestem w stanie tego opisać. W każdym razie tak jak już wspomniałam, wycieczka świetna, podróż męcząca, acz przyznam uśmiałam się do łez i to nie raz. Tymczasem poraby nieco poleniuchować! Do następnego! :*