środa, 31 grudnia 2014

wtorek, 30 grudnia 2014

DECEMBER - THE MONTH OF SUCCESS


"To będzie miesiąc sukcesu." - Tak mówiłam na początku, kiedy poznałam oceny z randomowego testu. Wiedziałam, że grudzień będzie inny niż zwykle, tylko nie za bardzo wiedziałam dlaczego. Nie mówię, że nie był to pracowity czas, bo był. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek tak mało spała jak właśnie w tym okresie. Mam wrażenie, że nastawienie bardzo dużo mi dało. Ta swego rodzaju automotywacja, jeśli można tak powiedzieć, to coś co w jakiś sposób pozwoliło mi tyle osiągnąć. Na pierwszy ogień - święta. Wspominałam o tym nie raz i wspomnę pewnie jeszcze nie jeden. Te święta, jak nigdy były przeze mnie bardzo oczekiwane i udane w nie mniejszym stopniu. Druga sprawa to zdecydowanie oceny, z których jestem bardzo zadowolona. Kupiłam też w końcu wymarzony aparat. Dwie wygrane na Festiwalu Aniołów, z którego mini-relację można zobaczyć TUTAJ i Preludium Bożonarodzeniowe, w którym brałam udział już drugi rok z rzędu. Do tego dochodzą eliminacje finałowe konkursu języka angielskiego i zajęcie w nim drugiego miejsca, a żeby tego było mało polubiłam żółty ser.



czwartek, 25 grudnia 2014

WHAT I GOT FOR CHRISTMAS...


Witajcie kochani! Mamy dziś pierwszy dzień świąt i mogę się założyć, że ponad połowa z Was nie może już patrzeć na jedzenie. Bez bicia przyznaję, że ja też (ale miejmy nadzieję, że pójdzie w cycki! :))). Mogę wyobrazić sobie listę moich postanowień noworocznych, na której pierwszą pozycją będą regularne ćwiczenia... 
Mam nadzieję, że każdy z Was znalazł wczoraj dla siebie coś pod choinką, i że prezenty, które podarowaliście bliskim wywołały uśmiech na twarzy, bo o to przede wszystkim chodzi. Spędzajcie ten magiczny czas z rodziną i przyjaciółmi, a tymczasem trzymajcie się ciepło i do następnego!





środa, 24 grudnia 2014

Have yourself a merry little christmas..


Z okazji świąt chciałabym Wam życzyć mnóstwa uśmiechu, pogody ducha, poczucia własnej wartości. Dużo zdrowia i spełnienia marzeń. Aby końcówka tego roku, jak i cały przyszły był dla Was rokiem niezapomnianym. Żeby nie było okazji do zmartwień i byście zawsze potrafili sobie poradzić, nawet w najstraszniejszych okolicznościach. Życzę Wam również, abyście potrafili znaleźć w sobie siłę, która pomoże osiągnąć cele, które sobie postawicie. Wesołych Świąt!



poniedziałek, 15 grudnia 2014

#monday


Co słychać? Tylko ja tak mam, że poniedziałek jest zapowiedzią tego, co będzie się działo przez kolejnych sześć dni? Tydzień dopiero się zaczął, a już czuję, że będzie tego dużo. W każdym razie zaczęły się rekolekcje, więc teoretycznie mamy mniej zajęć, ale teoria często nie ma nic wspólnego z praktyką i tak jest też tym razem. Już nie wspomnę o tym, że przed dłuższym wolnym nie obeszłoby się bez kartkówek i testów. Swoją drogą ubrałam już choinkę. Prezenty też już czekają na Wigilię. Jeszcze kilka dni! Tymczasem do następnego! Buziaki! :*





sobota, 13 grudnia 2014

And the winner is...



Już chyba wszędzie się pochwaliłam naszą wczorajszą wygraną, a właściwie nawet dwoma. Drewniane pudełko znowu pokazało, na co je stać, a Bona fides pobiło wszystkich autorską piosenką. Muszę przyznać, że było to dla nas ogromnym zaskoczeniem, zwłaszcza, że mieliśmy strasznie mało miejsca i fatalne nagłośnienie. A przez to cieszę się jeszcze bardziej! Wszystkich, którzy chcą zobaczyć występy na żywo zapraszam na Preludium Bożonarodzeniowe (sobota 18:00, duża aula CP), bo będzie się działo. Tymczasem pora na świąteczne porządki. Do następnego! :*

środa, 10 grudnia 2014

LET THE T-SHIRT SPEAK


Prezenty niespodzianki, to chyba, a raczej na pewno, te najfajniejsze. Moja reakcja na koszulkę była nieziemska. Zresztą nie tylko na koszulkę! Wydaje mi się, że zdjęcia mówią same za siebie, a już zwłaszcza to ostatnie. Trzeba być mega kreatywnym, żeby wymyślić coś takiego, a muszę przyznać, że o mało co, a nawet bym tego nie zauważyła. Żeby tego było mało koszulka pochodzi z Polski i jest dziełem ludzkich rąk. No lepiej już być chyba nie może!




(Przepraszam za zdjęcia, ale, gdy znajdę czas, to jest już zazwyczaj późno i ciemno :c)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

GOOD EVENING!


Wspominałam już o tym, co uważam za konieczność, jeśli chodzi o zimowy wieczór? Pewnie gdzieś już o tym mówiłam, ale mimo wszystko uważam, że warto o tym napisać raz jeszcze. U mnie zdecydowanie wygrywa herbata z miodem. Zwykła czarna czy ziołowa - mięta lub melisa - bez znaczenia. Ważne, by była gorąca. Koc. Ten dopiero na drugim miejscu ze względu na to, że w moim pokoju jest bardzo ciepło, zwłaszcza, gdy zamknie się drzwi, tak więc nie zawsze mi on towarzyszy. Przekąska i  to najlepiej zdrowa, chociaż zimowy klimat sprawia, że mogłabym zajadać się tylko i wyłącznie chipsami. Mimo wszystko jednak staram się sięgać po owoce i jogurty, coby kompletnie nie zejść na "złą drogę". Na koniec moje dwie ulubienice - Gosia i Krysia (projektu Gosi Baczyńskiej i paprocki&brzozowski), które zawitały u mnie za pośrednictwem św. Mikołaja, a właściwie dwóch :)). 
Zapomniałam o czymś? A może Wasze "must haves" zawierają coś innego? Trzymajcie się ciepło i do następnego! :*


niedziela, 7 grudnia 2014

7/12/2014



Jak Wam mija niedziela? Właśnie zauważyłam, że za oknem jest już całkiem ciemno, a mamy dopiero piątą! W tym tygodniu może być kiepsko z postami. Mam dużo na głowie. W piątek jedziemy na festiwal, więc popołudnia spędzę na próbach i odrabianiu lekcji. To będzie długi tydzień. Chciałam dodać dzisiaj więcej zdjęć, ale na żadne nie mogłam się zdecydować. Wybrałam jedno i to z wielkim trudem, ale chyba nie jest najgorsze. W zasadzie to byłoby to na tyle, jeśli chodzi o dzisiaj. Obiecuję szybko się odezwać. Buziaki!

sobota, 6 grudnia 2014

Dreams come true ♥


Śmiało mogę ogłosić ten miesiąc miesiącem spełniania marzeń, mimo, że to dopiero początek. Wszelkiego rodzaju obrazki mówiące o tym, że grudzień można uczynić niesamowitym chyba naprawdę na mnie podziałały. Jestem bardzo podekscytowana tegoroczną gwiazdką i to nie tylko ze względu na to, że będzie to wolne od szkoły. Czekam by sfotografować naszą choinkę ujmując każdy, nawet najmniejszy detal. Tak, w końcu nabyłam aparat. Po tak długim oczekiwaniu, okresach wahań i niezdecydowania, nareszcie jest mój i cieszę się jak głupia. Moja motywacja do pisania tu częściej ogromnie wzrosła. Póki co jednak żegnam się z Wami, bo dzisiaj obchodzimy święto mojego Mikołajka i przygotowań jest mnóstwo. Do zobaczenia :*