niedziela, 26 kwietnia 2015

#spring

Pogoda nas ostatnio rozpieszcza, choć muszę przyznać, ze powoli zbiera się na burzę. Weekend spędzony w najlepszym towarzystwie, a kolejny tydzień zapowiada się niewiele gorzej.  Kurs na prawko już zaczęty i teraz stresuję się jeszcze bardziej, ale nie pozostaje mi nic innego, niż tylko mieć nadzieję na zdanie egzaminu za pierwszym razem. A swoją drogą urosły mi włosy. Buziaki i do następnego!





niedziela, 19 kwietnia 2015

WARSAW 2015


To chyba ostatni post ze zdjęciami z Warszawy. A na zdjęciach - my. Nasza cała szóstka w jednym kawałku, a to się chwali, bo udało nam się nie pozabijać siebie nawzajem. 
Co u mnie słychać ? Od kilku dni rzetelnie uczę się budowy samochodu, cofania i przepisów drogowych, bo już niedługo zapiszę się na prawo jazdy. Poza tym spędzam dużo czasu na konkursach i olimpiadach, bo koniec roku już za pasem, no i oczywiście korzystam ze słońca, a przynajmniej staram się jak mogę, bo zmiany pogody nieźle dają o sobie znać. Tymczasem trzymajcie się ciepło i do następnego!



czwartek, 16 kwietnia 2015

MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO


Jeżeli mieszkacie w Warszawie i jeszcze tam nie byliście, albo właśnie planujecie wyjazd do stolicy, to Muzeum Powstania Warszawskiego jest zdecydowanie miejscem, które warto odwiedzić. I nie mówię tego tylko ze względu na to, że historię lubię i lubię się jej uczyć. To muzeum mogę zaliczyć do tych fajniejszych, w których miałam okazję być. Przechodząc między eksponatami i wystawami możemy zbierać kartki z kalendarza, na których opisane są kolejne dni walki. Fajną sprawą jest też projekcja filmu pokazującego zniszczone miasto, czy chociażby rozmowa telefoniczna z niektórymi z powstańców. Jeśli więc którekolwiek z Was jest miłośnikiem historii, albo po prostu chce spędzić czas nieco aktywniej, takie muzeum to świetna sprawa. 






niedziela, 12 kwietnia 2015

Słów kilka o ostatnim wyjeździe.


Ten weekend spędziłyśmy w stolicy. Niezwykle pięknej, ale i bardzo dużej. Sama ledwo czuję nogi, bo była to niezła bieganina. Wielkie miasto to jednak nie to samo, co rodzinne Słubice. Widziałyśmy kilka naprawdę świetnych miejsc, radowałyśmy się przepiękną polską wiosną i spotkałyśmy ludzi, z którymi nie można było nie zrobić sobie zdjęcia. Krótko mówiąc, wyjazd udany, szkoda tylko, że taki męczący. Najważniejsze jednak, że byłyśmy wszystkie razem, i że udało nam się nie pozabijać. To z pewnością zasługa Warszawy, która mam nadzieję jeszcze nie raz nas powita i to w taki sposób!








sobota, 4 kwietnia 2015

EASTER EGGS!


Jak co roku, nie mogło obejść się bez zdjęć wielkanocnych jajek. Tym razem postawiłyśmy na brokat, przez co nie tylko pisanki, ale calutki dom błyszczy różnymi kolorami tęczy. Szkoda tylko, że w ogóle nie czuję tegorocznych świąt, a to zapewne za sprawą pogody. To chyba pierwszy taki kwiecień moim życiu, w którym stuprocentowo sprawdza się przysłowie mówiące o przeróżnych anomaliach. W każdym razie mam nadzieję, że kolejne dwa dni będą słoneczne i tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami. Do następnego! :*