środa, 23 września 2015

how to become THE HAPPIES person in the entire "WORD"?


Jeśli jeszcze nie wspominałam, że ten rok jest dla mnie pechowym, to napewno wspomnę przy okazji postu sylwestrowego. Dzisiaj natomiast o nieco przyjemniejszych rzeczach. Dzisiaj stało się najszczęśliwszym dniem mojego pechowego roku, jeśli nie dotychczasowego życia. Dzisiaj zdałam egzamin na prawo jazdy. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że ten kto nie przeżył takich emocji, nie wie czym tak naprawdę jest szczęście. Radość kipi mi już uszami i poza tym nie wiem, co mogłabym jeszcze napisać, ale myślę, że wystarczą trzy słowa: "Trzeba to opić!"

sobota, 19 września 2015

#LUBLININSPIRUJE


Podróż do Lublina zaliczona. Nie spodziewałam się, że będzie tak świetnie. Spotkaliśmy naprawdę fajne osoby, zwiedziliśmy przepiękny rynek, wybawiliśmy się z ludźmi, których widzieliśmy po raz pierwszy w życiu i przeżyliśmy bardzo długą podróż grając w Czarne Historie. Czas wrócić do rzeczywistości, kolejny tydzień zapowiada się równie ciężko jak poprzedni, a może i nawet gorzej. Póki co jednak nie mogę się zebrać do robienia czegoś kreatywnego, na szczęście za jakiś czas wychodzę z domu, więc może ten dzień będzie troche lepszylepszy. Trzymajcie się, do następnego! :*















środa, 16 września 2015

16/09/2015


Idąc do klasy maturalnej nie zdawałam sobie sprawy, że kiedykolwiek w moim którkim, acz burzliwym życiu, nastąpi okres, w którym jedynym, co będzie przeszywać mój dzień, będzie nauka. Nauki jest w opór. Nie wspomnę już o tym, że w zasadzie szkoła się dopiero zaczęła i nie jesteśmy nawet przy końcu września. To jednak powoli zaczyna mnie może nie tyle co smucić, co nawet denerwować, a czasami i wprowadzać w krótkie, bo krótkie, ale jednak, stany depresji. Z drugiej zaś strony, będąc już w samej szkole, nie zależy mi w zasadzie na niczym. Podejrzewam, że jest to syndrom maturzysty, ale może to właśnie skutek zmęczenia ciągłym ślęczeniem nad książkami. Na głowie mam ostatnio mnóstwo rzeczy, których jak na złość wciąż przybywa. 
Czas odpocząć. Jeszcze dziś w nocy zawitam w Lublinie.