poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Well, the holidays are almost officially over.


Wakacje kończą się już w tym tygodniu i mimo, że ja rok szkolny, a może raczej akademicki, zaczynam dopiero w październiku, już czuję, że ten czas powoli dobiega końca. A muszę przyznać, że w tym roku wakacje były naprawdę przyjemne. Przez tych kilka miesięcy poznałam tylu ciekawych ludzi i to często w tak przeróżnych okolicznościach, że myślę, iż mogłabym z pewnością o kilku tych znajomościach napisać całkiem sporawą książkę. Poza tym spędziłam też kilka przepięknych dni w Raju, z czego cieszę się chyba najbardziej, bo za każdym razem, gdy tam jestem, zachwycam sie jeszcze bardziej. I tańczyłam Macarenę w środku nocy na krakowskim rynku.  W dodatku stałam się poniekąd osobą publiczną i zrozumiałam, co to znaczy nie lubić poniedziałków. Byłam też na kilku świetnych domówkach i mam zdjęcia ze znanymi osobami. W moje posiadanie weszło też kilka polskich rap płyt i już teraz wiem, że kolekcja ta z pewnością się powiększy. Z resztą tak jak i ja, bo w te wakacje udało mi się też przytyć. Przekonałam się również do aktywności fizycznej i nauczyłam się paru nowych przepisów.  A na dokładkę pierwszy raz jechałam autostradą. No mówię, wakacje były przednie.

2 komentarze:

  1. ja zrobiłam przez wakacje to, co zaplanowałam, co jest chyba najważniejsze;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje wakacje również były przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3