czwartek, 12 maja 2016

Dlaczego ścięłam włosy, czyli jak wyrollować raka?


Od pierwszej klasy gimnazjum zapuszczam włosy. Być może zabrzmi to płytko, ale wydaje mi się, że jakby nie było są one częścią mnie, tego, kim jestem. Można by rzec, że to one w większym lub mniejszym stopniu tworzą mój wizerunek. Myślę, że większość kobiet zgodziłaby się ze stwierdzeniem, że to także włosy stanowią o naszej osobowości, sprawiają, że czujemy się bardziej pewne siebie. To w końcu domeną mężczyzn stało się noszenie krótkich fryzur, choć obecnie i te "tradycje" odchodzą w niepamięć. Jasne jest także, że zadbane, świeżo umyte włosy poprawiają nasze samopoczucie. Również wizyta u fryzjera sprawia, że jest nam po prostu lepiej. Z resztą, gdyby tak nie było, nie spędzałybyśmy całych poranków na ich układaniu.

A co jeśli, włosów nie ma?


Nie wiem, czy pamiętacie... Kilka lat temu na zagranicznym You Tube popularnym kanałem makijażowym był kanał trzynastoletniej Talii. I w normalnych okolicznościach byłoby to okrzyknięte skandalem. W tak młodym wieku nie tyle nie powinno, co najczęściej nie ma potrzeby się malować, a już z pewnością nie w takiej ilości. Tyle że okoliczności nie były normalne.
W wieku 7 lat wykryto u niej nowotwór. W ciągu kolejnych sześciu, mimo podjętego leczenia, dwa razy nastąpił nawrót i nie doczekała nawet czternastych urodzin.
W związku z chorobą i leczeniem straciła włosy, jednak noszenie peruk było dla niej nieprzyjemne do tego stopnia, że znalazła inne rozwiązanie by czuć się pięknie zarówno w środku jak i na zewnątrz. "Makeup is my wig", mawiała. Co jednak było charakterystyczne, pomimo tak młodego wieku i strasznej choroby, na jej twarzy zawsze widniał uśmiech. Była naprawdę pozytywną osobą.

Nie zmienia to jednak faktu, że brak włosów w pewien sposób ją oszpecał, co sama starała się kamuflować właśnie makijażem. Niestety najsmutniejsze jest to, że niewiele osób potrafi znaleźć taki właśnie zamiennik i choć wydawałoby się, że w takiej sytuacji fryzura stanowi najmniejszy problem, bardzo często warunkuje to na ogólnym samopoczuciu.


Dlaczego o tym wszystkim piszę?

Ostatnio naszła mnie pewnego rodzaju refleksja. Coraz więcej osób z bliskiego mi otoczenia padało ofiarą nowotworu. Wśród tych osób znalazły się także kobiety, również te, które w wyniku leczenia straciły włosy - to, co, nie oszukujmy się, z kobiecością ma wiele wspólnego.

Ktoś spytałby, po co to wszystko? Przecież to tylko włosy. A jednak, Monika Butryn w swoim wystąpnieniu na konferencji TED Talks opowiada jak przy pomocy makijażu zmienia myślenie takich kobiet o 180 stopni. Mimo, że może nigdy więcej nie będą się malowały, bo nie będą w stanie. Ten jednak moment, ta chwila, dzień, w którym są szczęśliwe - są bezcenne.

Po latach zapuszczania ścięłam włosy. Trafią one do fundacji, która zapewnia darmowe peruki kobietom zmagającym się z rakiem. W Polsce taka peruka jest jedynie częściowo refundowana, a przy bardzo kosztownym leczeniu nie ma siły by pozwolić sobie na taką "przyjemność". A wyobraźcie sobie dramat kobiety, która wymęczona leczeniem dodatkowo pozbawiona jest włosów.


Wychodząc od fryzjera z krótszymi włosami niejednokrotnie czuję się "łyso". Ten gest jest więc w pewnym stopniu próbą zrozumienia, choć jasne jest, że takiej sytuacji nie da się zrozumieć. Ale jest również wyrazem ogromnego wsparcia nie tylko dla fundacji, ale przede wszystkim dla wszystkich dzielnie walczących.

Katarzyna Miller powiedziała: "Można mnie zabić, ale jestem." Wy też bądźcie.



Więcej informacji o akcji DAJ WŁOS - tutaj.

9 komentarzy:

  1. Wielki wielki szacunek piękna !!! Oj na pewno uszczęśliwisz tymi swoimi cudnymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nono.. Teraz wyglądasz poważniej, jak prawdziwa piękna kobieta :) zmiana na pewno na lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. oddawanie włosów na tą akcję staje się coraz popularniejsze, co jest świetną rzeczą. Sama oddałabym, gdybym tylko miała ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny gest! Ja jak ścinałam włosy to etapami, a teraz żałuje :(

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam takie osoby jak ty, które nie myślą tylko o sobie a o innych. My mamy to szczęście, że nasze włosy odrosną i będziemy mogły cieszyć się za jakiś czas znów pięknymi włosami. Gdybym tylko miała długie włosy sama bym oddała na szczytny cel. Pięknie wyglądasz w krótkich włosach :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ktoś się ucieszy z tak pięknych włosów ;) a też nie ma co ukrywać, że teraz włosy do ramion są mega modne!

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniały gest! Ja też gdybym miała możliwość chętnie bym pomogła, ale moje doszczętnie spalone włosy chyba nikomu by w niczym nie pomogły bo kruszą się i łamią.

    OdpowiedzUsuń
  8. To bardzo kochane z Twojej strony, że podarowałaś komuś swoje włosy ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ;**
Odwiedzam blogi tych, którzy obserwują i komentują! <3