Dawno nie było nic o kosmetykach, więc dzisiaj szybki wtorkowy wpis na temat dwóch lakierów, jakie wpadły do mojej kolekcji w ostatnim czasie. Co tym razem? Oczywiście mój ulubiony kolor jakim jest różowy i czerwień, która, fakt, jest klasyczna, ale zupełnie nie przemawia do mojej osoby. Nie chodzi o ten konkretny odcień - po prostu czerwone paznokcie to nie jest coś, co ten tygrysek lubi najbardziej. To zabawne, bo bywały lata, kiedy na moich pazurkach widniała tylko i wyłącznie czerwień, dziś wolę róż, co doskonale potwierdza semilacowy Intensive Pink.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz!