Pięknie jest!


Podczas tegorocznego Sylwestra jeden z moich najlepszych znajomych życzył mi, żebym mogła poznać ulubionych artystów sceny rapowej w Polsce. Cztery miesiące później piłam z nimi whisky i rozmawiałam jak z kimś, z kim znam się od lat. I wcale nie było to jedyne spełnione w tym roku marzenie, i dobrze wiem, że to o którym dziś napiszę nie będzie też ostatnim. Ale z pewnością wpisałabym to sobie w CV, gdyby tylko miało to jakiekolwiek znaczenie dla potencjalnych pracodawców. W każdym razie parę lat temu umyśliłam sobie, że chciałabym poznać kraj, w którym narodziła się cywilizacja europejska, bo zawsze fascynowały mnie opowieści o postaciach mitologicznych i początkach naszej kultury. I w końcu nadszedł ten czas, kiedy mogłam na własne oczy zobaczyć greckie kolumny, spróbować ouzo czy poopalać się na upalnej, skalistej plaży Dodekanezu. I przyznaję, to piękne. To piękne nawet wtedy, gdy z temperatury, w której trudno oddychać wraca się do deszczu i 10 stopni Celsjusza. To dlatego, że tam wszystko było świetne. Począwszy od braku pająków i wszelkiego rodzaju innego robactwa, po najróżniejsze dania kuchni greckiej, mimo, że z ręką na sercu przyznaję, iż to właśnie polską lubię najbardziej. Tak więc odhaczam Grecję z listy marzeń. Tych wyjazdowych i nie tylko. A o kolejnych szczęśliwostkach - wkrótce.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!

Copyright © 2014 CENZURA - KULTURA , Blogger